ZZłociste frytki, domowe chipsy i chrupiące placki ziemniaczane to jedne z jesiennych kulinarnych klasyków. Wraz z sezonem na smażenie pojawia się jednak pytanie, co zrobić z olejem, który zostaje po przygotowaniu ulubionych potraw. Jak wynika z badania EMKA OIL, aż połowa badanych pozbywa się zużytego tłuszczu w nieprawidłowy sposób. Właściwe zagospodarowanie oleju jest jednak prostym krokiem, który pozwala ograniczyć negatywny wpływ tego odpadu na środowisko i wykorzystać go ponownie jako surowiec.
Wylanie oleju do zlewu lub toalety może wydawać się najprostszym rozwiązaniem, ale tłuszcz nie rozpuszcza się w wodzie. Osadza się na ściankach rur i łączy z innymi zanieczyszczeniami. W ten sposób powstają zatory, które mogą prowadzić do niedrożności domowych instalacji i awarii sieci kanalizacyjnej. Obecność tłuszczu utrudnia również oczyszczanie ścieków.
Skalę problemu pokazują wyniki ogólnopolskiego badania przeprowadzonego na zlecenie EMKA OIL. Zużyty olej do zlewu lub toalety wylewa 28,7 proc. badanych, a 21,5 proc. usuwa go razem z odpadami zmieszanymi. Tylko 27,5 proc. ankietowanych dokładnie wie, jak należy postępować z olejem po smażeniu. Choć taki odpad regularnie powstaje w wielu domowych kuchniach, zasady jego prawidłowego zagospodarowania wciąż nie są powszechnie znane.

Czy olej po smażeniu można wykorzystać ponownie?
Nie każdy tłuszcz po jednorazowym smażeniu musi od razu stać się odpadem. Wiele zależy od jego rodzaju, temperatury i czasu podgrzewania oraz przygotowywanej potrawy. Znaczenie mają również wygląd, zapach i konsystencja oleju. Jak rozpoznać, czy można go wykorzystać ponownie, a kiedy należy przekazać do recyklingu?
– Do smażenia ziemniaków wybieram olej przeznaczony do obróbki w wysokiej temperaturze i o neutralnym smaku, który nie konkuruje z pozostałymi składnikami dania. Równie ważne jest jednak samo prowadzenie smażenia. Tłuszcz powinien być dobrze rozgrzany, ale nie przegrzany - jeśli zaczyna dymić, zmienia kolor albo pojawia się charakterystyczny nieprzyjemny zapach, to znak, że nie nadaje się już do dalszego użycia – mówi Dariusz Baryga, szef kuchni, ekspert kulinarny i ambasador marki Kohersen, producenta wysokiej jakości sprzętów oraz akcesoriów kuchennych.

Jak podkreśla ekspert, jednym z najczęstszych błędów podczas smażenia jest wrzucanie produktów na zbyt zimny tłuszcz. W takiej sytuacji zamiast szybko się zamknąć i stworzyć chrupiącą warstwę, zaczynają one chłonąć olej, przez co stają się ciężkie i mniej apetyczne.
Podobny efekt daje przeładowanie patelni - zbyt duża ilość produktu obniża temperaturę tłuszczu i sprawia, że potrawa zamiast się smażyć, zaczyna się dusić.
– Przy ziemniakach szczególnie ważne jest dokładne osuszenie produktu przed smażeniem. Wilgoć jest największym przeciwnikiem chrupkości. Warto też dać potrawie czas - nie przewracać jej zbyt często i pozwolić spokojnie się zrumienić. To właśnie wtedy pojawia się charakterystyczny złoty kolor, aromat i przyjemna tekstura – dodaje Dariusz Baryga.
Jesienne placki ziemniaczane z gzikiem, pieczonym jabłkiem i majerankiem
Jesień to doskonały moment, aby wrócić do klasycznych dań z ziemniaków i nadać im nowy charakter. Zamiast tradycyjnego podania ze śmietaną, warto sięgnąć po sezonowe dodatki, takie jak pieczone jabłko, świeży majeranek czy kremowy gzik.
Składniki na 2-3 porcje:
Na placki:
- 500 g ziemniaków,
- 1 małe jajko,
- 1 łyżka mąki,
- 1 mała cebula,
- sól i pieprz,
- olej do smażenia.
Na gzik:
- 200 g twarogu,
- 3-4 łyżki kwaśnej śmietany,
- 1 mały ząbek czosnku,
- szczypiorek,
- sól i pieprz.
Dodatkowo:
- 1-2 kwaśne jabłka,
- świeży majeranek.
Przygotowanie:
Ziemniaki i cebulę zetrzeć na tarce, a następnie dokładnie odcisnąć z nadmiaru wody. Dodać jajko, mąkę, sól i pieprz, a następnie wymieszać. Smażyć na dobrze rozgrzanym oleju, aż placki będą złociste i chrupiące.
Twaróg rozgnieść ze śmietaną, dodać przeciśnięty czosnek oraz posiekany szczypiorek. Doprawić solą i pieprzem. Jabłka pokroić i krótko podpiec lub podsmażyć, aby delikatnie zmiękły.
Gotowe placki podawać z porcją gziku, ciepłym jabłkiem i świeżym majerankiem.

Co zrobić z olejem, który został po smażeniu?
Jeśli olej nie nadaje się już do ponownego użycia, należy przygotować go do oddania. Sposób zabezpieczenia tłuszczu wpływa na możliwość jego dalszego przetworzenia.
– Po smażeniu olej powinien całkowicie wystygnąć. Następnie należy przelać go do szczelnie zamykanej butelki, bez domieszki wody, sosów czy resztek jedzenia. W pojedynczym gospodarstwie domowym są to zwykle niewielkie ilości, jednak skala powtarzanych błędów ma realny wpływ na stan sieci kanalizacyjnej. Prawidłowo zebrany olej można natomiast poddać recyklingowi i ponownie wykorzystać jako surowiec do produkcji między innymi biopaliw, świec lub środków czystości – mówi Małgorzata Rdest, wiceprezes EMKA OIL.

Jednym ze sposobów odpowiedzialnego zagospodarowania tłuszczu pozostałego po smażeniu jest skorzystanie z Olejomatu. W bezpłatnej aplikacji można znaleźć najbliższe urządzenie i pobrać z niego specjalną butelkę. Po napełnieniu butelkę należy szczelnie zamknąć i umieścić w Olejomacie. Zebrany olej jest następnie sprawdzany i przekazywany do dalszego przetworzenia.
Odpowiednie zagospodarowanie zużytego oleju powinno być naturalnym dopełnieniem domowego gotowania. Dzięki temu tłuszcz pozostały po przygotowaniu frytek, chipsów czy placków ziemniaczanych nie trafia do kanalizacji, lecz może zostać ponownie wykorzystany jako surowiec.
Good One PR dla EMKA S.A.
