Skip to content Skip to footer

Jak powstaje olej spożywczy

Zastanawiałeś się kiedyś, jak powstaje olej spożywczy? To substancja obecna w niemal każdym domu. Płynny, złocisty olej to fundament przygotowywania ogromnej liczby dań, bez którego trudno wyobrazić sobie współczesną kuchnię. Aby w pełni zrozumieć ten fenomen, musimy dokładnie prześledzić cały proces. Czeka nas fascynująca podróż od momentu zasiewu, aż po gotowy produkt, który ostatecznie trafia na nasze blaty. Podstawą wiedzy kulinarnej jest znajomość produkcji oleju. Przyjrzymy się, jak krok po kroku przebiega proces produkcji oleju rzepakowego i dlaczego rygorystyczny wybór odpowiednich nasion ma tak gigantyczne znaczenie. Warto również poznać różnorodne techniki, ponieważ różnice w różnych procesach wytwarzania drastycznie wpływają na jakość potraw.

Z jakich nasion roślin oleistych tłoczymy najlepszy tłuszcz?

Podstawą absolutnie każdej produkcji jest niezawodny materiał. Do efektywnego pozyskiwania substancji tłuszczowych niezbędne są odpowiednie gatunki roślin. Branża rolnicza dostarcza na rynek specjalne odmiany, a przetwórcy kupują duże partie nasion roślin oleistych. Warto pamiętać, że muszą one zawierać w sobie minimum 15% tłuszczu, aby ekstrakcja była w ogóle możliwa z technologicznego punktu widzenia.

W naszym kraju bezdyskusyjny prym wiedzie rzepak. To właśnie z tego surowca tworzy się najwięcej żywności na rodzimym rynku. Ze względu na lokalne uprawy, na naszych stołach króluje głównie olej rzepakowy. Oprócz niego wielkim uznaniem konsumentów cieszy się wariant słonecznikowy, tłoczony prosto z pestek słonecznika. W ujęciu bardziej globalnym powszechnie uprawiana jest również soja, cenne oliwki oraz palma oleista. Niezależnie od wybranego gatunku, nasion roślin oleistych używa się ogromnych ilości.

Pierwsze kroki w tłoczni – zanim powstanie olej rzepakowy

Kiedy zaczyna się proces produkcji oleju rzepakowego, uwaga ekspertów skupia się na hali przetwórczej. Konieczne jest perfekcyjne przygotowanie zebranego surowca. Zawsze pierwszym etapem pracy urządzeń jest rygorystyczne czyszczenie i sortowanie plonów. Z dostarczonych nasion na wstępie muszą całkowicie zniknąć zanieczyszczenia mechaniczne – to piasek, niewielkie kamyki czy uschnięte resztki łodyg.

Odpowiednia wilgotność nasion musi utrzymywać się w przedziale od 7 do 12 procent, co gwarantuje optymalne działanie maszyn. Następnie starannie oczyszczone nasiona trafiają do młynów walcowych lub potężnych młynów tarczowych, gdzie są precyzyjnie rozdrabniane na gęstą, jednorodną miazgę. Dopiero gdy ta baza jest gotowa, widać, jak powoli powstaje olej rzepakowy.

Oleje tłoczone na zimno – natura w swojej czystej postaci

Rozdrobniona roślinna miazga musi zostać poddana działaniu olbrzymiego nacisku. W nowoczesnych prasach ślimakowych sukcesywnie wyciska się z niej płynny tłuszcz. W ten właśnie tradycyjny sposób powstaje olej. Naturalne oleje tłoczone wyróżniają się na tle innych wyrobów fenomenalnymi walorami prozdrowotnymi i kulinarnymi.

Szczególnie pożądane są oleje tłoczone na zimno. Pozyskuje się je w środowisku, gdzie temperatura jest znacznie niższa niż w przypadku masowych odpowiedników. Taki rzemieślniczy produkt z pierwszego tłoczenia charakteryzuje się ciemniejszą, mętną barwą oraz pięknym, specyficznym zapachem. W pełni zachowuje on cenne witaminy, a zawarte w nim wielonienasycone kwasy tłuszczowe, w tym kwasy omega-3 i omega-6, pozostają w swojej aktywnej formie.

Do czego stosować płyny z pierwszego tłoczenia?

Pamiętajmy, że powszechnie znany kwas oleinowy to bardzo korzystny kwas, dlatego wyroby tłoczone na zimno stanowią genialne uzupełnienie diety. Naturalny olej rzepakowy jest szczególnie bogaty w witaminę E. To rewelacyjny dodatek do lekkich sałatek oraz obiadowych surówek. Z uwagi na swoją specyfikę, naturalny olej z pierwszego tłoczenia nadaje się wyłącznie do bezpośredniego spożycia, najlepiej serwować go w temperaturze pokojowej.

Te wspaniałe artykuły mają jednak zauważalną wadę, ponieważ długi termin przydatności nie wchodzi tutaj w grę. Wykazują one znacznie niższą trwałość na półce i szybko mogą ulec naturalnemu rozkładowi. Warto także dodać, że odpady z tłoczenia wcale nie trafiają na śmietnik. Pozostały po tłoczeniu makuch to wspaniała baza odżywcza dla trzody. Zwierzęce pasze wykorzystują wytłoki, ponieważ mają one wysoką dawkę białka. Ponadto taki makuch nierzadko kieruje się do ponownej obróbki.

Proces rafinacji i ekstrakcji – tak uzyskuje się oleje rafinowane

Jeżeli zależy nam na przemysłowej wydajności, mechaniczne wyciskanie to za mało. Przy pomocy chemicznej ekstrakcji firmy odzyskują maksimum tłuszczu uwięzionego w resztkach roślinnych. Taki olej ekstrahowany za sprawą lotnych rozpuszczalników to fundament masowej sprzedaży. Trzeba jednak wiedzieć, że olej surowy po przejściu ekstrakcji chemicznej prezentuje się nieapetycznie. Ma on brunatno-zielony odcień, specyficzną woń i kryje w sobie różnorakie zagrożenia.

Z tego powodu kluczowy i bezwzględnie wymagany staje się profesjonalny proces rafinacji. Ten etap produkcji oleju to nic innego jak zaawansowane oczyszczanie. Podczas niego niepożądane pozostałości, resztki nawozów lub inne substancje są neutralizowane. Groźne pestycydy, toksyczne związki siarki oraz trudne do usunięcia metale ciężkie bywają na tym etapie wyłapywane i trwale usuwane.

Filtrowanie gwarantujące świetną formę do gotowania

Ostatnia faza to praca sterylna i precyzyjna. Obejmuje procedury dokładnego odkwaszania oraz wizualnego odbarwiania płynu z barwników chlorofilowych. Kolejny niezbędny krok to wieloetapowa filtracja, a samo gęste filtrowanie pozwala na wyłapanie drobin. Po tak drobiazgowym oczyszczeniu ciecz staje się idealnie klarowna. Gotowy asortyment trafia następnie wprost do sklepowych butelek.

Taki przezroczysty olej rzepakowy, jak sama nazwa wskazuje, rewelacyjnie nadaje się do głębokiego smażenia, długiego pieczenia oraz wymagającego gotowania. Klasyczne oleje rafinowane dodajemy śmiało do potraw podawanych na gorąco, gdyż nie zmieniają one swojego smaku po podgrzaniu. Warto zauważyć, że stabilne zastosowanie tego wariantu, charakteryzującego się wysoką zawartością utrwalonych kwasów tłuszczowych, chroni przed dymieniem na patelni. Niekiedy wykorzystuje się też proces zwany winteryzacją, aby skutecznie wyeliminować mętniące woski. Niezależnie od wybranej technologii wytwarzania, każdy taki proces generuje po sobie specyficzny odpad w naszych domach, o który musimy zadbać.

Recykling zużytego oleju spożywczego – dlaczego to tak ważne?

Po przygotowaniu niedzielnego obiadu, chrupiących frytek czy ulubionych placków ziemniaczanych, na dnie patelni pozostaje problematyczny osad – zużyty olej spożywczy (często oznaczany jako UCO). Niestety, w wielu gospodarstwach domowych wciąż istnieje fatalny nawyk wylewania tych zanieczyszczonych tłustych resztek bezpośrednio do kuchennego zlewu lub, co gorsza, do muszli klozetowej. To ogromny błąd, który niesie za sobą katastrofalne skutki! Resztki z patelni, bez względu na to, czy na początku były to szlachetne oleje z pierwszego tłoczenia, czy standardowe wyroby rafinowane, pod wpływem chłodniejszej wody w rurach szybko gęstnieją. Taki zastygły płyn osadza się na wewnętrznych ściankach instalacji kanalizacyjnej i z czasem przykleja do siebie inne odpady. Recykling oleju spożywczego jest więc absolutnie konieczny, by zapobiegać awariom rurociągów w gminie. Zebrany w odpowiedni sposób zużyty tłuszcz trafia do wyspecjalizowanych rafinerii, gdzie po odpowiednim oczyszczeniu służy jako pełnowartościowy surowiec do produkcji zielonych biopaliw i biokomponentów, napędzając ideę zrównoważonego rozwoju.

Ekologiczne gospodarstwo domowe i rewolucja z systemem Olejomaty

Podczas codziennego przyrządzania posiłków w każdej kuchni powstaje trudny do zagospodarowania odpad – zużyty tłuszcz posmażalniczy. Bez względu na to, czy na patelni znalazł się wariant z pierwszego tłoczenia, czy ten poddany wysokiej temperaturze, pod żadnym pozorem nie powinniśmy wylewać go do kuchennego zlewu lub muszli klozetowej. Ostudzony płyn szybko gęstnieje w rurach, oblepia ściany instalacji i tworzy twarde, niezwykle oporne zatory, nazywane fachowo "fatbergami". Takie zachowanie szybko prowadzi do awarii sieci kanalizacyjnej, wybicia ścieków w mieszkaniu oraz bardzo kosztownych interwencji hydraulików. Na szczęście istnieje proste, inteligentne rozwiązanie. W odpowiedzi na ten powszechny problem powstały Olejomaty. To innowacyjne, łatwe w obsłudze urządzenia zaprojektowane specjalnie z myślą o świadomych mieszkańcach gmin. Są one rozstawiane w wielu punktach, by każdy z nas mógł bez problemu i całkowicie za darmo oddać problematyczny resztkowy płyn ze swojej patelni czy frytkownicy.

Jak korzystać z urządzeń Olejomaty w swojej okolicy?

Oddawanie zużytego, tłuszczu do Olejomatów jest niezwykle intuicyjne, a cały system opiera się na prostym i higienicznym procesie bezpiecznej wymiany. Wystarczy podejść do najbliższego automatu i pobrać z niego jedną z czystych, dedykowanych butelek Olejomaty. Zabierasz ją do swojej kuchni i to właśnie w niej docelowo gromadzisz olej. Pełną butelkę bierzesz ze sobą przy okazji popołudniowego spaceru, w drodze do pracy lub idąc na zakupy. Podchodząc ponownie do urządzenia, za pomocą kodu QR z aplikacji, Olejomat przyjmuję pełną butelkę i wydaję nową.

Kontakt

ul. Jaktorowska 15A
96-300 Żyrardów

Newsletter

Przerwa techniczna

Ekobohaterze! Dzisiaj w godzinach 17:30 – 18:10 planowana jest przerwa techniczna systemu Olejomaty. W tym czasie dostęp do usługi może być chwilowo niedostępny. Przepraszamy za niedogodności i dziękujemy za wyrozumiałość.